08.11.2018
Nie przegap premiery klipu Julii Wieniawy – singiel „Nie Muszę” zapowiada debiutancki album

Odważny, osobisty i nowoczesny – takimi przymiotnikami można opisać najnowszy singiel Julii Wieniawy – efekt współpracy z producentem Wojtkiem Urbańskim. Utwór „Nie muszę” zapowiada debiutancki album, którego premiera zaplanowana jest na przyszły rok. Do singla powstał niezwykły klip w reżyserii Pawła Fabjańskiego.

Julia Wieniawa o singlu „Nie muszę”:
„Nie muszę” to bardzo osobisty utwór, w którym opowiadam o swojej codzienności i o konflikcie pomiędzy tym, co naprawdę czuję a tym, co „muszę” i co „powinnam”. W całym tym chaosie odnajduję jednak miejsce, w którym wreszcie mogę być sobą i to jest prawdziwym przekazem tego utworu.

Julia Wieniawa dała się poznać jako młoda aktorka obecna w popularnych produkcjach serialowych, coraz częściej można zobaczyć ją także na wielkim ekranie. 20-latka jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gromadząc na swoim Instagramie niemal 900 tysięcy obserwujących. Niedawno Julia zainaugurowała na Instagramie profil poświęcony tylko muzyce >>> www.instagram.com/wieniawa.music

Pod koniec 2016 roku do sprzedaży trafił album „Flirtini: Heartbreaks & Promises Vol. 3”, na którym znalazł się utwór Julii Wieniawy i Zeppy Zepa zatytułowany „Na zawsze”. Singiel okazał się sporym sukcesem, a Julia znana do tej pory z telewizji pokazała swoje zupełnie nowe, zaskakujące oblicze.

To zaowocowało podpisanym w czerwcu 2017 roku kontraktem płytowym między Julią Wieniawą, a wytwórnią Kayax, która uwierzyła w talent wokalistki. Debiutancki album ukaże się w pierwszej połowie 2019 roku.

Paweł Fabjański, reżyser o klipie do „Nie muszę”:
Klip, który stworzyłem jest wizualną opowieścią o tęsknocie w dzisiejszym świecie. Patrzymy na siebie z monitorów, kontaktujemy się przez ekrany telefonów w pewien sposób gubiąc to, co jest najważniejsze, czyli realny, bezpośredni kontakt międzyludzki. Stworzyłem syntetyczny, minimalistyczny obraz, który inspirowany jest elektronicznym brzmieniem stworzonym przez Julię i Wojtka. Julia wciela się w nim w ulotną postać, która zawieszona jest między realnym, a wirtualnym światem – jej wizerunek jest rozmyty, rozedrgany i ulotny podobnie jak obrazy, które codziennie docierają do naszych oczu za pośrednictwem ekranów telefonów, komputerów i telewizorów. To współczesny love-song, zanurzony w płynnej rzeczywistości.

Julia Wieniawa i Wojtek Urbański (znany między innymi z zespołu Rysy) weszli do studia kilka miesięcy temu. To był niesamowicie intensywny czas dla wokalistki. Julia, w tak krótkim czasie krok po kroku poznawała pracę w studio. Między Julią a Wojtkiem wytworzył się prawdziwy twórczy ferment.

Wojtek Urbański o pracy nad albumem:
Pracując nad debiutanckim albumem Julii staram się trzymać nieoczywistych emocji w muzyce. Warstwa muzyczna jest więc zawieszona pomiędzy melancholią i smutkiem a nadzieją połączoną z energetycznym pulsem bitu. Takie niedopowiedzenie daje słuchaczowi przestrzeń do refleksji. Lubię kiedy muzyka jest niebanalna i prowokuje do myślenia, a z drugiej strony jest prosta w swojej formie i w jakimś sensie łatwo przyswajalna. Tego szukamy w naszej pracy z Julią. Taki jest też utwór „Nie muszę”.

Instagram:

www.instagram.com/wieniawa.music

/ przeczytaj także

Do trzech razy sztuka. Dwie udane płyty – „Wilczełyko” i „Brzask” – Skubas ma już za sobą, trzecia właśnie się […]

/WIĘCEJ

Po powołaniu do życia Labelu i wydaniu pod szyldem My Name Is New pierwszych trzech albumów, pora na cykliczne publikacje […]

/WIĘCEJ

Agnieszka Osiecka urodziła się 9 października 1936 roku. Zespół Zakopower postanowił uczcić tę rocznicę prezentując swoje wykonanie utworu „Hej Hanno!”. […]

/WIĘCEJ

Zdążyliście już zatęsknić za gęstymi brzmieniami betonowej samby? Nie musieliście długo czekać, bo już dziś na serwisach streamingowych pojawiła się […]

/WIĘCEJ